-
Przestrzeń, która inspiruje do rozwoju. Już samo bycie w Studiu Kolorów pobudza do tego, by udać się na wewnętrzną wycieczkę.
-
Joga w Kolorach jest zupełnie inna niż wszędzie. Czuję, że nie tylko wykonuje trudne asany, ale razem z nauczycielem i grupą wchodzę na kolejne szczeble swojej świadomości.
-
Uwielbiam gimnastykę słowiańską z Sylwią. Odtwarzając poszczególne ruchy wcielamy się w rolę pradawnych kobiet, dla których były one rytuałami przejścia i sposobem osiągania mocy.
-
Brałem udział w kilku zajęciach podczas Dni Otwartych. Choć jako mężczyzna stanowiłem mniejszość, to świetnie czułem się z żeńskimi energiami, a praktyka dawała mi to, co sam chcę osiągnąć.
-
Rehabilitacja jogą z Małgosią to wyższy poziom medycyny. Odpuszcza ból z całego ciała, dawne urazy przestają przypominać ciągle o swoim istnieniu, czuję się zdrowsza i wypełniona energia do działania.